:(

nasz Piesek Dudi umarł. przeżył z nami ponad 15 lat. bardzo smutno nam.


missaint | skomentuj (3)













fairy tales.

nie jest tak jak sobie wyobrażałam, ale zawsze mogło być gorzej. pewnie niepotrzebnie sobie wyobrażałam. nie pozdrawiam.
missaint | skomentuj (0)













welcome to my fucking playgroung!

sesja letnia 2008 (chyba), wiem, że wtedy była ergonomy night i Jacek, który napierdalał co 15 minut, która jest godzina i odzierał nas ze złudzeń, że zdążymy.















a tak btw, to mam krówki w różnych smakach i chcę wszystkich spróbować. pomimo, że już nie mogę, bo jest mi za słodko i zaraz się zerzygam. xD


missaint | skomentuj (0)













Pan Kurczak

siedzi, śmierdzi i pije herbate.
słucha muzyki i nie ma się czym podkręcić, uh. :/


missaint | skomentuj (0)













love me, hate me or leave me.






missaint | skomentuj (1)













little red riding hood.















































czerwony kapturek w wersji red hat porn. zaliczeniowe. projekt: ja, stylizacja: Pendryk, zdjęcia: Zazu Bułczakos


missaint | skomentuj (2)













role model.

jest tyle rzeczy, które może wolałabym... mieć nieskazitelną cerę. albo porządek w pokoju i notatki, podzielone zakładkami w zeszycie. albo umieć gotować. być najlepszym studentem ze średnią 5.0. mieć zdrowe włosy i ładne zęby. nie palić. nie płakać na filmach. nie przeklinać. nie pisać wierszy o czwartej nad ranem. chodzić spać o 22 i nie jeść po 18. dobrze się odżywiać i nie pić coca-coli. ani mocnej herbaty.  nie analizować napotkanych ludzi. mieć zawsze czyste talerze i równo poustawiane szklanki. nie kręcić i nie kłamać. albo nie opowiadać się po żadnej stronie. mieć węższe biodra i ładniejszy głos. mieć uporządkowany dzień i chłopaka - studenta medycyny, który nie przeklina i nie wydaje zbyt dużo pieniędzy. umieć cztery języki i studiować za granicą. i zawsze mieć przy sobie chusteczki higieniczne. albo zadbane paznokcie. nie marnować czasu na marzenia. nie uśmiechać się do psów na ulicy. umieć oszczędzać i nazywać chłopaka "kotkiem". być jednym z tych wielu niedoścignionych ideałów, ktorym nigdy nie będę.

albo może po prostu wolałabym być szczęśliwa i umieć zmieniać świat...
missaint | skomentuj (2)













something about something.

surrealiz(m) sesyjny, jajka w lodówce, wkurw poranny i tyle.














missaint | skomentuj (1)













bum. bum.

Pan Kurczak był dzisiaj u pani doktor. i okazało się, że Pan Kurczak ma zepsute serduszko ;( nie tak do końca, ale troche zepsute. i nie chodzi tu o jakieś niewypały miłosne, tylko o serduszko - takie co robi bum bum.
no i Pan Kurczak nie może się wkurwiać, o!
a tak poza tym to Pan Kurczak ma zdolnych ziomków. i jest mu z tego powodu troche miło. a pani świnka jest brzydka i głupia i robi: kfi kfi!  ;(

p.s. apdejt z sesji red-hat porno będzie niebawem (jak gdzieś, oprócz fejsa, wrzuce)

a tak w ogóle to: spaaaaaaaaaaaaaaaaaaać.
missaint | skomentuj (1)













rili?

dzisiaj w jakimś niskobudżetowym, dennym filmie usłyszałam dialog:
- o czym była pana pierwsza piosenka?
- o młodej, grubo wytapetowanej dziewczynie, z dużymi oczami.
- kim była ta dziewczyna?
- to kokaina.


więc nasuwają mi się dwa wnioski: albo już, kurwa, piszą o mnie piosenki, albo jestem ucieleśnieniem koki.
biorąc pod uwagę wszelakie moje fiksacje oraz wielobarwną psyche, może jedno i drugie.

btw. w takim razie ja i River Phoenix bylibyśmy najzajebistszą parą hollywood ;)
missaint | skomentuj (0)



















statystyka









m e n u



missaint
+ posterous
+ facebook
+ digart
+ myspace
+ filmweb
+ lastfm



@ kontakt



links
+
+
+
+
+
+


2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień